Nie pierwszy raz kino opowiada historię dwojga ludzi, którzy znają się długie lata, spotykają przy różnych okolicznościach, przyjaźnią i nawet podobają się sobie wzajemnie, ale przez myśl im nie przejdzie, że to może być miłość. W znanej komedii romantycznej Roba Reinera “Kiedy Harry poznał Sally” tytułowi protagoniści potrzebowali aż 11 lat, żeby zrozumieć, że są sobie przeznaczeni. Bohaterom “Zupełnie jak miłość” zajmie to lat siedem, ale - oczywiście - w końcu okaże się, że jest to siódemka szczęśliwa. Dwudziestoparoletni Oliver Martin po raz pierwszy spotyka Emily Friehl w 1997 r. na lotnisku w Los Angeles, skąd oboje wybierają się w podróż do Nowego Jorku. Od razu wpadają sobie w oko. Szybki, namiętny “numerek” w samolotowej toalecie mógłby zapoczątkować gorący romans, lecz nowoczesna

oświetlenie LED

Emily nie jest zainteresowana kontynuowaniem znajomości. Po wspólnie spędzonym dniu młodzi rozstają się, wymieniając numery telefonów, chociaż nie wiążą z tą znajomością większych planów. Trzy lata później, znów w Los Angeles, Emily, porzucona właśnie przez swojego chłopaka, Petera, przypomina sobie o przystojnym Oliverze i umawia się z nim na randkę. Idą razem na przyjęcie, gdzie Emily zauważa Petera całującego się z inną dziewczyną. Nie poprawia to jej nastroju. Z kolei Oliver ma lecieć następnego dnia do San Francisco, gdzie zaczyna nową pracę. Znajomość z Emily znów się więc urywa. Para spotyka się ponownie rok później. Tym razem to wiecznie zajęty pracą Oliver został porzucony przez dotychczasową partnerkę. Szuka pocieszenia u Emily, spędzając z nią noc. Ale znów rozdzielają ich obowiązki: on wyrusza do Nowego Jorku w poszukiwaniu inwestorów do swojej firmy. Na rozlicznych obowiązkach upływa im obojgu kolejny rok. Przez ten czas firma Olivera pada i on sam jest zmuszony wrócić do swoich rodziców w Los Angeles. Zrozumiawszy w końcu, że kocha Emily, chce jej to wyznać, ale okazuje się, że dziewczyna zaręczyła się przez ten czas z innym. Miłości, która dojrzewała w nich przez tyle lat, nie da się jednak tak łatwo zagłuszyć