W leżących na terytorium Gabonu lasach równikowych można zobaczyć, jak wyglądało życie na Ziemi przed tysiącami lat. Zwierzęta nadal żyją tam w idealnej harmonii, a królem tego świata jest nie człowiek, lecz słoń leśny. To bodaj ostatnie takie miejsce na Ziemi, nic więc dziwnego, że obrońcy przyrody robią wszystko, by uchronić je przed niszczycielską działalnością człowieka. Dzięki uporowi i wytrwałości kilku pasjonatów na najcenniejszych obszarach udało się wydzielić parki narodowe. Czy to jednak wystarczy, by uchronić zwierzęta przed działalnością kłusowników i - stokroć gorszą - bezwzględnością biznesmenów, którzy chcą zbić majątek na naturalnych bogactwach natury?