„Zdrada ojczyzny, zbrodnia szpiegowska, działanie przeciw podstawowym interesom kraju, musi wywoływać tym większe potępienie, że czynu tego dopuszcza się człowiek, któremu Polska Ludowa zapewniła wykształcenie, rozwijanie zamiłowań i wykorzystanie talentu sportowego, awans społeczny i dostatni byt, sukcesy i sławę w ulubionej dyscyplinie sportu. Oskarżony zostaje skazany na 25 lat więzienia, utratę praw publicznych, zdegradowanie do stopnia szeregowca, konfiskatę całego majątku, karę 20 tysięcy złotych grzywny” - to fragment najnowszego dramatu dokumentalnego Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej, przygotowanego dla Teatru Telewizji. W swoim dziele autorka przygląda się kontrowersyjnej postaci Jerzego Pawłowskiego, jednej w wielu w dziejach PRL. Na ekranie gra go znany aktor Zbigniew Zamachowski – m.in. odtwórca roli mistrza szabli, pana Wołodyjowskiego, w ekranizacji prozy Henryka Sienkiewicza. W spektaklu wystąpiły także inne sławy polskiego kina i teatru, m. in.: Daniel Olbrychski, Jerzy Trela, Andrzej Chyra, Krzysztof Kolberger, Dominika Ostałowska i Robert Więckiewicz. Dziadek Jerzego Pawłowskiego służył w Legionach Piłsudskiego, ojciec walczył w szeregach Armii Krajowej. Literackimi bohaterami przyszłego mistrza świata od młodości byli Wołodyjowski, Kmicic, Skrzetuski. W 1949 roku, jako młody chłopak, Pawłowski rozpoczął przygodę z szablą. Tak jak jego idole pragnął zostać wielkim szermierzem. Trzy lata później, już jako świeżo upieczony szeregowy, w barwach związanej z wojskiem „Legii”, trenował pod okiem słynnego węgierskiego trenera, majora Janosa Keveya. Wkrótce potem przyszły sukcesy. Najpierw mistrzostwo Polski we florecie, potem zwycięskie występy drużynowe na Mistrzostwach Świata w Budapeszcie i w Rzymie, wreszcie triumf w 1968 roku – złoty medal w szermierce na igrzyskach w Meksyku. W okresie swej błyskotliwej kariery Pawłowski, nazywany szablistą wszech czasów, zdobył 21 medali. Dwukrotnie wybierano go Sportowcem Roku. W 1973 roku został prezesem Polskiego Związku Szermierczego. Nikt nie podejrzewał, że Pawłowski prowadził podwójne życie. Jeszcze u progu sportowej kariery zainteresowały się nim polskie służby bezpieczeństwa. Szantażowany AK-owską przeszłością ojca, od początku lat 50. współpracował z bezpieką, przekazując informacje o kolegach sportowcach. W kolejnej dekadzie z odnoszącym sukcesy sportowcem skontaktowali się przedstawiciele CIA. Od 1964 roku Jerzy Pawłowski był podwójnym agentem, prowadzącym niebezpieczną grę z komunistycznym i amerykańskim wywiadem. Lecz polska służba bezpieczeństwa czuwała. Na początku 1975 roku Pawłowski trafił przed oblicze śledczych z WSW. Wówczas jeszcze nie podejrzewał, że to koniec jego sportowej kariery, że najbliższych 10 lat spędzi w więzieniu, zaś jego nazwisko na ponad dekadę zostanie wymazane z życia publicznego…