“Zwariowany weekend”, podobnie jak inne filmy z Louisem de Funesem, posiada wszystkie elementy, do jakich ten słynny komik przyzwyczaił swoich wielbicieli: szybkie tempo, nagromadzenie zaskakujących i zabawnych sytuacji, zręczne dialogi i cały wachlarz gier i gierek z repertuaru nieodżałowanego mistrza, który zmarł w 1983 r. Film zrealizował Robert Dhery, któremu popularność przyniosły takie udane, noszące indywidualny rys komedie, jak “Naprzód, Francjo”, czy “Krążownik szos”. Dhery, który zaczynał karierę od występów w cyrku, pracował zawsze w duecie ze swoją żoną, aktorką Colette Brosset. Nie tylko grała w jego filmach, ale także współtworzyła scenariusz i wymyślała gagi. Wychodząc od wydarzeń życia codziennego, oboje umiejętnie wykorzystywali je w niezwykłych, nonsensownych zestawieniach. Efekty tej współpracy doceniła nie tylko publiczność, ale i francuscy krytycy. O Dherym pisali: “choć może się on uważać co najwyżej za nieprawego syna braci Marx, to jednak przejął jakąś cząstkę spadku po tych geniuszach absurdu”. Trzej bracia i siostra Castagnierowie tworzą kochającą się i dość osobliwą rodzinę. Wszyscy w jakiś sposób związani są z morzem: Jean- Baptiste jest latarnikiem, Charlotte - zamiłowaną żeglarką (nad czym boleje jej mąż, łagodny farmer Scipion), zaś Andre - utalentowanym projektantem statków. Z tej morskiej tradycji wyłamał się jedynie Henri, który został księdzem. Wszyscy mieszkają w miasteczku na południu Francji, w pobliżu niewielkiej stoczni, której właścicielem jest Louis- Philippe Fourchaume. Andre i Charlotte zwyciężają w dorocznych regatach w San Remo. Ich oryginalny jacht “Mały Pływak”, zbudowany w stoczni Fourchaume’a, deklasuje rywali. Zanim jednak Andre zdąży przekazać szefowi radosną nowinę, zostaje wyrzucony z pracy, gdyż na skutek błędu w obliczeniach nowoczesny ścigacz idzie na dno na oczach ministra. Pan Fourchaume wkrótce zaczyna żałować swej popędliwości, zgłasza się bowiem do niego niejaki Marcello Cacciaperotti z zamówieniem na kilkadziesiąt jachtów typu “Mały Pływak”. Nie sposób jednak zrealizować intratnego zamówienia, gdyż Andre odszedł wraz z planami. Impetyczny przedsiębiorca jedzie z żoną do miasteczka na południu z zamiarem odzyskania cennego pracownika. Okazuje się to niełatwe, ale dla dobra interesów pan Fourchaume gotów jest na każde poświęcenie. Po wielu perypetiach udaje mu się wreszcie pozyskać do współpracy cały klan Castagnierów, co jednak nie oznacza końca jego kłopotów.