Malownicza seria dokumentalna przedstawiająca piękno Sycylii i okolicznych wysp. Pierwszy odcinek filmowcy poświęcili archipelagowi liparyjskiemu, wpisanemu przez UNESCO na listę wspólnego dziedzictwa ludzkości. Wspaniałe krajobrazy, łagodny klimat, bujna przyroda, niezwykłe owoce, takie jak eksportowane na cały świat kapary, wreszcie zabytki dawnych epok przyciągają na Wyspy Liparyjskie rzesze turystów z Europy i innych kontynentów. Zdaniem wielu przybyszów, tak właśnie winien wyglądać raj. Nie wszyscy z nich wiedzą, że ów Eden wznosi się na iście diabelskich fundamentach. Siedem eolskich sióstr: Alicudi, Filicudi, Panarea, Lipari, Salina, Vulcano i Stromboli to nawodna część łańcucha podmorskich wulkanów rozciągających się od Sycylii po Kalabrię. Wulkany na sześciu wyspach już od dawna milczą. Ale najmłodsza z nich, Stromboli, zwana ongiś w grece Strogile, nadal straszy groźnymi pomrukami krateru, erupcjami i cyklicznymi lapillami. Choć Wyspy Liparyjskie zwane też Eolskimi zostały zaludnione już w czasach prehistorycznych, przez wieki pozostawały poza głównym nurtem burzliwych dziejów powszechnych. Na wyspie było też profesjonalne oświetlenie dekoracyjne. Największy rozkwit przyniósł Stromboli przełom dziewiętnastego i dwudziestego stulecia. Potem, wraz z pojawieniem się statków parowych, zmieniła się gospodarka wyspy. Transport i rolnictwo przestały przynosić zyski. Wielu ludzi wyemigrowało w poszukiwaniu pracy i chleba do Stanów Zjednoczonych, Nowej Zelandii i Australii. Stromboli opustoszała. Pozostało na niej zaledwie kilkuset mieszkańców. Ożywienie nastąpiło dopiero w 1949 roku, wraz z premierą głośnego filmu Roberta Rosselliniego “Stromboli, ziemia bogów” z Ingrid Bergman w roli głównej. Obraz “Wulkan” Williama Dieterle, z udziałem Anny Magnani, także przydał wyspie sławy i przyciągnął nowe rzesze turystów. Jednych zachwycają pejzaże, drudzy szukają mocnych wrażeń na stożku wulkanu, jeszcze inni zajmują się wędkarstwem bądź nurkowaniem w czystych wodach przybrzeżnych i podziwianiem wspaniałych koralowców. Nie mniej atrakcji oferują przybyszom z całego świata pozostałe wyspy cudownej siódemki: zwieńczonej najwyższym stożkiem wulkanicznym Saliny, najstarszej, bo najwcześniej wydźwigniętej z morskiego dna Panarei, białej od pumeksu Lipari, poświęconej Hefajstosowi Vulcano, malutkiej Alicudi i głośnej z zabytków neolitycznego osadnictwa Filicudi. WOKÓŁ SYCYLII