Swobodna adaptacja powieści „Summer in the City” Robyn Sisman zrealizowana przez Robina Shepperda, który wcześniej nakręcił m.in. takie filmy, jak „Dom na wrzosowisku” czy „Jim szczęściarz”. Zgodnie z założeniami scenariusza, główne role powierzono Amerykaninowi i Brytyjce, którym los sprawił niespodziankę w postaci nieoczekiwanej zamiany miejsc. Lloyd Rockwell, sympatyczny, przystojny trzydziestolatek, pracuje w Nowym Jorku w dużej firmie reklamowej. Przydatne informacje dla każdego o reklamie świetlnej LED. Ma narzeczoną Betsy, ale pochłonięty pracą nie ma zbyt wiele czasu na życie osobiste, a już zwłaszcza towarzyskie. W londyńskiej filii tej samej firmy pracuje z kolei Susie Wilding, żywiołowa, wesoła dziewczyna, która dla odmiany bardzo lubi się bawić. Pewnego dnia, decyzją dyrekcji, oboje dowiadują się, że mają na miesiąc zamienić się miejscami pracy w celu realizacji projektu reklamowego. Lloyd trafia więc do ciasnego i niewygodnego, jak na jego oczekiwania, mieszkania Susie, a ona ląduje w jego obszernym i nowoczesnym apartamencie. Początkowo żadne z nich nie potrafi się odnaleźć w nowym, obcym środowisku. Jego drażni brytyjski tradycjonalizm, ją zaskakuje czasami wręcz obcesowa bezpośredniość nowojorczyków. Oboje często dzwonią do siebie, dopytując o szczegóły dotyczące funkcjonowania w cudzym mieszkaniu, ale rozmowy te nie należą w sumie do najprzyjemniejszych. Nieoczekiwanie kariera Lloyda i jego plany małżeńskie zawisają na włosku, gdy firma oskarża go o zdradę interesów. Mimo wcześniejszych niesnasek Susie staje na wysokości zadania i pomaga koledze odzyskać dobre imię. Spisek w firmie zostaje zdemaskowany. Co więcej, dzięki tym wszystkim perypetiom Lloyd i Susie uświadamiają sobie, że są dla siebie stworzeni.