Londyn, 1888 rok. Po zmroku latarnie ledwo rozświetlają zasnute ciemnościami ulice. Gdzieś z hurkotem przetacza się dorożka, na ścianach domów migają niewyraźne cienie nielicznych przechodniów. W zaułkach pod domami publicznymi pojawiają się prostytutki. Kuszą jaskrawym makijażem, głębokim dekoltem. Do jednej z nich podchodzi mężczyzna. Ciemność skrywa jego twarz pod wysokim kapeluszem. Zajmuje ladacznicę rozmową, kiedy od tyłu, z ciemności, uderza morderca. Ubrana na czarno kobieta zadaje pierwszy cios. Wówczas i mężczyzna wyciąga swoje ostrze. Uliczna dziewka nie ma żadnych szans, jej zabójcy pochylają się nad skrwawionym ciałem. Uśmiechają się do siebie i znikają w mroku, zanim przybiegną zaalarmowani przez kogoś policjanci. Nazajutrz Londyn znowu będzie huczał od plotek na temat kolejnej ofiary Kuby Rozpruwacza… Ponad sto lat później w szpitalu psychiatrycznym na Rhodes Island doktor Trey Campbell odwiedza swoją pacjentkę. Maureen Hatcher to trudny przypadek: kobieta cierpi na schizofrenię. Reklama świetlna LED. Chora wierzy, że ma na imię Agnes i jest partnerką Kuby Rozpruwacza. Co więcej, uważa doktora Campbella za wcielenie mordercy z Londynu. Niedawno połączył ich ognisty romans - wbrew rozsądkowi i etyce lekarskiej. Teraz, kiedy lekarz oświadcza, że wyjeżdża na tydzień wakacji i zostawia Maureen pod opieką innego specjalisty, kobieta wpada w szał. Podczas gdy Trey wraz z żoną i córką są w drodze do domku letniskowego, doktor Richard odwiedza swoją nową pacjentkę. Na swoją zgubę mężczyzna ulega jej urokowi. Richard staje się pierwszą ofiarą Maureen, która ucieka z zakładu. Chcąc odnaleźć swego ukochanego, w krwawy i brutalny sposób morduje każdego, kto staje jej na drodze. Ale ostatecznym celem Maureen jest pozbycie się żony i córki doktora Campbella… Kuba Rozpruwacz to miano, jakie sam sobie nadał słynny XIX-wieczny londyński morderca. W latach 1888-1889 zabił w stolicy Wielkiej Brytanii dziewięć kobiet.